wtorek, 16 października 2012

Nie umieraj! Pij aloes!

Coś o...ALOESIE!

Moi Drodzy! Tak wiem, wiem...dawno nie tu nie było...wakacje, brak mobilizacji i paskudne grille z czymś mocniejszym do późnych nocy ( to jest życie )!

Do napisania tego posta zbierałam się długi czas, a to dlatego, że temat aloesu jest dla mnie szczególny jak i sam aloes jest szczególny i wyjątkowy! Moja praca inżynierska będzie opierała się prawdopodobnie na zagadnieniu związanym z aloesem, ponieważ jest to roślina, którą...

- każdy z Was dobrze zna lub kiedykolwiek o niej słyszał
- można uznać za LEK na wszelakie dolegliwości
- powinien się wspomagać każdy komu zależy na swoim zdrowiu i dobrym samopoczuciu!

Może na początek mojego eseju powiem Wam, że aloes jest sukulentem przewyższającym swoją wartością i walorami zdrowotnymi pustynnych kolegów. Od dziesiątków lat aloes przybiera postać tzw. aloesu handlowego, co oznacza nic innego jak to, że jest sprzedawany jako suplement diety przez producentów, spośród których niektórzy nie do końca liczą się z dobrem i zdrowiem ludzkim, a to dlatego, że rośliny lecznicze nierzadko są zarazem roślinami trującymi! W przypadku aloesu punktem zwrotnym w jego karierze było odkrycie iż w skórce liści znajdują się dwa związki zwane aloiną i emodyną- są to antrachinony silnie alergenne i silnie przeczyszczające! Dlatego dla kobiet w ciąży i osób z dolegliwościami przewodu pokarmowego są one szczególnie niewskazane!

Aloes od początku uznawany był jako roślina wyłącznie o działaniu przeczyszczającym co miało związek z nieodkryta jeszcze "tajemnicą" liścia. Działanie aloiny było tak duże, że właściwości aloesu sprowadzały się tylko skutków przeczyszczających. Dopiero po licznych badaniach i filetowaniu liści okazało się, że miąższ aloesowy ma szereg zbawiennych dla zdrowia właściwości, witamin i minerałów!

Co zawiera w sobie aloes? 

-substancje mineralne tj. wapń, magnez, fosfor, sód, cynk, żelazo, mangan, potas, chrom i miedź
-witaminy: wszystkie z grupy B( w tym trochę B12 co nie zdarza się u roślin ), wit. C, beta karoten, cholina i kwas foliowy
-aminokwasy : 9 /10 podstawowych aminokwasów dietetycznych
-nienasycone kwasy tłuszczowe
-substancje przeciwbólowe: lupeol, czyli naturalny kwas salicylowy i mleczan magnezowy
-substancje przeciwzapalne: bradykinaza, beta-sitosterol, kampesteol
 -substancje przeciwbakteryjne:kwas cynamonowy, lupeol, fenole, związki siarkowe
-pochodne antrachinonowe: spośród nich jedynie aloina i emodyna (jak już pisałam wcześniej) mają niekorzystne działanie
-enzymy (wpływają na reakcje katabolityczne w naszym organiźmie): peroksydaza, allilaza, katalaza, lipaza, celulaza, karboksypeptydaza, amylaza zasadowa, fosfataza i inne
-biostymulatory: pochodne niektórych witamin
-ligniny: mają znakomite właściwości penetrujące naszą skórę
-spaoniny: związki mające działanie odkażające, ściągające i...myjące!:) Dzięki nim powstają mydła aloesowe
-cukry: największą grupą są mukopolisacharydy, a także monosacharydy, czyli glukoza i fruktoza ( są podstawowym źródłem energii).
- woda jest jej aż 95%, więc można uznać, że aloes jest naturalnym źródłem czystej wody tak niezbędnej do życia!

Wszystkie te cenne składniki wyróżniają aloes spośród roślin leczniczych względem ich ilości i niezbędności dla organizmu, dlatego kochani- ALOES I JESZCZE RAZ ALOES! Tajemnica tej rośliny tkwi w jej synergicznym działaniu, czyli mimo tak wielu czynnych składników potrafią one działać razem. Sama przekonałam się o jego działaniu dlatego tak gorąco polecam każdemu kto chory być nie chce, za to chce czuć się po prostu dobrze.

Objaśnię Wam najpierw na jakie dolegliwości i schorzenia dzięki w/w substancjom czynnym działa ALOES:

1. Gojenie ran ( aloes jako  tzw. "burn plant")- każdy z Was kojarzy aloes z tą właśnie najbardziej powszechną cechą. Rany popromienne, oparzeniowe lub z otarć bardzo szybko goją się dlatego, że aloes:
-wnika bardzo głęboko w warstwy naskórka( 4-kraotnie szybsza penetracja skóry niż woda)
-reguluje odczyn kwasowo-zasadowy skóry (miąższ aloesu i nasza skóra mają to samo pH)
-hamuje rozwój bakterii, wirusów i grzybów( wszystkie drobnoustroje źle czują się w odczynie kwaśnym, którym szczyci się aloes)
-działa przeciwzapalnie i ściągająco
-łagodzi ból i świąd ( przy hemoroidach, alergiach, poparzeniach prądem)

 WAŻNE! Aloes działa cudownie w najtrudniejszych spośród gojeń- zaburzonych przez cukrzycę!

2. Kłopoty ze skórą - trądzik młodzieńczy, po zabiegach chirurgicznych, liszaj płski, przebarwienia, blizny głębokie i płytkie, grzybice skóry owłosionej, opryszczka(także narządów płciowych) i...to co czeka każdego z nas- starzenie się skóry.

3. Aloes na przewód pokarmowy- większość z nas przy dzisiejszym trybie życia i odżywianiu pewnie już ma kłopoty z żołądkiem, wątrobą czy jelitami...A jeżeli ich nie ma to oznacza, że pije aloes:)

Tak na serio:
- żołądek i dwunastnica- picie miąższu aloesowego wzmacnia mechanizmy obronne błony śluzowej i ścian żołądka(badania pokazują, że prewencyjne picie aloesu zmniejsza ryzyko wrzodów aż o 85%)
-jelita-ułatwianie prawidłowego wchłaniania pokarmów i regulacja funkcji jelitowych( wzmaga aktywność bakterii jelitowych i reguluje odczyn pH) Dzięki odpowiednim dwkom czystego miąższu aloesowego można, więc wypróżniać się do woli!
-alergie pokarmowe(procesy gnilne w jelicie grubym ulegają znacznemu zmniejszeniu, zmniejsza się liczba antygenów powodujących stany zapalne ścian jelita, a dostając się do krwioobiegu reakcje alergiczne)

Ponadto: Aloes dzięki swym właciwościom doskonale radzi sobie ze schorzeniami przebiegającymi ze znacznym upośledzeniem odporności tj. toczeń rumieniowaty, choroba Crohna- Leśniowskiego czy zespół jelita nadwrażliwego.

4.Aloes a przemiana materii, czyli aloes i...odchudzanie

Nasz roślinka jet sprzymierzeńcem ludzi chcących pozbyć się problemów z wagą i nadętym brzuchem...

Jednym z następstw nadwagi jest cukrzyca i miażdżyca, o których wspomnę w następnym poście. Chciałam skupić się jedynie na takim działaniu miąższu aloesu, który w kłopotach z wagą ma kluczowe znaczenie. Aloes równoważy zaburzenia metabolizmu cukrów  poprzez katalizowanie owych niekorzystnych przemian i przede wszystkim pozwala przygotować organizm do ciężkiej pracy przed wysiłkiem fizycznym, który niewątpliwie powinniśmy stosować chcąc utrzymać prawidłową wagę ciała. Ze względu na zawartość dużej ilości witamin i minerałów nasz organizm lepiej zniesie trudy ciężkiej pracy. chciałabym jednak zaznaczyć, że aloes jak i inne NATURALNE rośliny nigdy sam nie poradzi sobie z Twoją wagą, ani po prostu Cię nie odchudzi. Jest jednak tego wspaniałym kompanem- jak przy każdej kuracji...




Na dziś chyba koniec...Nasza roślinka jest tak obszernym tematem, że nie pozostaje mi nic innego jak kontynuacja tego wątku w następnym poście. Opowiem Wam m.in. o walce aloesu cukrzycą czy miażdżycą i wartościach kosmetycznych Aloe arborescens.

Jak narazie szukajcie czystego miąższu aloesowego (ten, którego cena wynosi 20 lub nawet 50 zł nie koniecznie jest czysty) i śpijcie dobrze  :)






















































wtorek, 10 stycznia 2012

ZAPALENIE UCHA

Zapalenie ucha to choroba, której nie można bagatelizować z powodu jej, często ostrego, przebiegu i możliwych powikłań. Infekcje wirusowe bardzo często dotykają pływaków, dlatego nazywa się ją "chorobą pływaka". Zapalenie ucha jest najczęściej wywołane drobnoustrojami dostającymi się do środka ucha z wodą (basenową) lub jako powikłanie po infekcji górnych dróg oddechowych.

Objawy:

-pulsujący, ostry ból nasilający się nocą
-osłabienie słuchu spowodowane obrzękiem błony bębenkowej
-wymioty
-gorączka
-zawroty głowy

Warto wspomnieć, że zapalenie ucha to paskudna choroba i bardzo bolesna, kto ją przechodził zna ten ból, którego nikomu nie życzę, ale jeżeli już to "świństwo" się do nas przypląta, a nie jest jeszcze za późno żeby samemu się ratować jak zwykle proponuję ziołowe leczenie, które może zastąpić nam leki syntetyczne i, co najważniejsze, antybiotyki.

Środki ziołowe:

Jeżówka purpurowa Echinacea augustiolia jest roślinką poprawiającą odporność organizmu, więc przy ostrym zapaleniu jest szczególnie przydatna. Jeżówka jest jednym z lepiej przebadanych i udokumentowanych ziół. Jej właściwości wykazuję nie tylko moce wzmacniające nasz system immunologiczny, ale również przeciwalergiczne, przeciwgrzybicze, a nawet przeciwnowotworowe co wiadomo z przekazów Indian zamieszkujących Amerykę Północną. Można kupić preparat z jeżówki i przyjmować według zaleceń lub samemu przyrządzić nalewkę:)

Traganek błoniasty Astraganus membranaceus to jedno z najpowszechniej stosowanych ziół w medycynie chińskiej, zwłaszcza przy częstych infekcjach aparatu słuchowego. Sproszkowany traganek, według Chińczyków, przyjmować można nawet do 30 g dziennie, gdyż prócz jego właściwości immunoprotekcyjnych wyróżnia go szereg innych, zdrowotnych zastosowań o czym innym razem, przy innych schorzeniach:)

Mahonia pospolita Berberis aquifolium , pewnie jesteście zdziwieni, ale ten gatunek krzewu ozdobnego także może leczyć ponieważ, tu niespodzianka, zawiera naturalny antybiotyk- berberynę, która, jak wkazały badania niszczy wiele szczepów chorobotwórczych bakterii. Niestety mahonia, zarówno pospolita jak i erberys zwyczajny wykazujący podobne właściwości występują jedynie na wybrzeżu Pacyfiku czyli w USA- nie powiedziane jednak, że ciocia z Ameryki nie podeśle specyfiku na specjalną prośbę chrześniaka:)
ps. mahonia zabroniona jest dla kobiet w ciąży.



Wśród najpopularniejszych i niezastąpionych środków przeciwzapalnych, osłaniających i wzmacniających znajduje się nasz ukochany czosnek, słodka lukrecja i oczywiście imbir lekarski:)



Liczę na siebie, czyli...sposoby na samopomoc...

Krople do uszu dla pływaków

1/4 szklanki octu
1/4 alkoholu izopropylowego lub innego
3 krople wyciągu z nasion grejpfruta
3 krople nalewki z czosnku
4 krople nalewki z jeżówki


W wyparzonej 150ml butelce mieszamy wszystkie składniki i szczelnie zamykamy, następnie przechowujemy ją cały czas w ciemnym miejscu i za pomocą kroplomierza lub aplikatora dajemy do ucha


Ciepły okład

Do chorego ucha przykładamy ciepły termofor lub okład z tkaniny (najlepiej bawełnianej) namoczony w ciepłe wodzie i skroplony olejkiem eterycznym. Podgrzana oliwa z oliwek może posłużyć nam również jako aplikacja do środka ucha, jeżeli oczywiście, kanał nie jest uszkodzony.


Nalewka z jeżówki purpurowej

100 g jeżówki (korzeń lub ziele)
0,5 40% wódki lub 70% spirytusu, który trzeba rozcieńczyć 1 : 4 wody

Zmieszać, przechowywać w butelce z ciemnego szkła codziennie potrząsając. Po 2 tygodniach nalewkę zlać a powstały z niej osad wycisnąć przez szmatkę i wlać do nalewki. Popijać po pół kieliszka codziennie, można rozcieńczyć wodą.







 

wtorek, 3 stycznia 2012

Biorę udział w konkursie BLOG ROKU 2011 w kategorii MOJE ZAINTERESOWANIA I PASJE. Do głosowania przystąpić w odpowiednim czasie! :):)  

http://www.blogroku.pl/kategorie/piolun,gwlh9,blog.html

Dziękuję :)


czwartek, 22 grudnia 2011

To takie proste... NAGIETEK LEKARSKI!

Zdrowi i mniej zdrowi... każdy z nas zna przecież nagietek. Wiecie, to taki niewielki, wdzięczny kwiatuszek o pomarańczowo- żółtej koronie, który można spotkać przy drodze ( choć tych nie zachęcam do zbierania), na łąkach i wokół domu. Co prawda w zimie ciężko pisać jest o roślinach, które pod grubą warstwą śniegu lub zmarzniętą glebą niewiele mogą nam pomóc, a przecież w świeżych surowcach najwięcej jest zdrowia dla nas! A tu niespodzianka...dobrze ususzona roślina (odpowiednia temperatura, wilgotność powietrza i warunki pomieszczeniowe), a raczej jej surowiec leczniczy jest tak samo skuteczna jak ta, prosto z ogródka. Dlatego prawie wszystkie (kolejne! :)) przepisy na zioło leczenie oparte są na suszach. Przyjdzie wiosna, a po niej lato...będziemy pisać o świeżynkach:)

Działanie nagietka lekarskiego Calendula officinalis :
-bakteriobójcze
-przeciwzapalne
-przeciwgrzybicze
-rozkurczowe na błony śluzowe żołądka
-przeciwwrzodowe
-ochronne
-regenerujące naskórek (przyspiesza wzrost nabłonka, bliznowacenie i zirninowanie naskórka)
- moczo- i żółciopędne
-immunosterujące
-antywirusowe
-reszta... w recepturach...:


Kosmetyk na skórę...czyli OLEJ Z NAGIETKA

10 łyżek suszonych kwiatów nagietka( lub jeśli posiadacie ma świeżych)  wsypać do słoika i zalać ok 0.5 l oleju, najlepiej lnianego, ale może być też jadalny. Słoik odstawiać na 2-3 tygodnie od czasu do czasu wstrząsając. Następnie przecedzić olej przez sitko i przelać do butelki.


MAŚĆ NAGIETKOWA

Kilka garści świeżych kwiatów lub 50 g suszonych wsypać do garnka. Zlać 0.5 l gęsiego smalcu, zagotować i zostawić na małym ogniu przez ok 15 min. Odstawić na noc żeby się naciągnęło, rano podgrzać i przecedzić. Następnie przelać do młych, czystych słoiczków, ostudzić i przechowywać w lodówce.


Dla kogo i na co?

Obydwa preparaty (łatwe do samodzielnego przyrządzenia) posiadają wszystkie właściwości nagietka. Przede wszystkim skutecznie działają na wszelkie schorzenia dermatologiczne. Zarówno maścią jak i olejem możemy smarować wysypkę, egzemę, pleśniawki, zakażenia grzybicze stóp czy popękaną skórę (przyda się na zimę). Oba preparaty mają wspaniałe rezultaty w leczeniu czyraków i owrzodzeń, ale np.owrzodzeone nogi trzeba smarować aż do czasu widocznej poprawy Maść ma świetne działanie regenerujące i ochronne np. na usta zamiast tanich pomadek, w malutkim pudełeczku nosić sobie własną maść nagietkową:). Przynoszą też ulgę przy zewnętrznych hemoroidach, bólach kręgosłupa, stawu biodrowego i kolan.


MIESZANKA OCZYSZCZAJĄCA

50 g. kwiatów nagietka, 50g.ziela krwawnika, 50g. kwiatów rumianku zmieszać. 3 łyżki zalać 3 szklankami wody, zagotować i odstawić na 15 minut. Przecedzić i popijać kilka razy dzienne.

Dla kogo?

Herbatka poprawia pracę narządów wewnętrznych i działa przeciwzapalnie.

MIESZANKA NA TRĄDZIK

50 g.kwiatów nagietka, 50g jasnoty białej zmieszać , 3 łyżki zalać 3 szklankami wody i zagotować.
Odstawiać na 15 minut, przecedzić i popijać w ciągu dnia.

MIESZANKA NA MOCNE WŁOSY

50 g. kwiatów nagietka, 50g. korzeni prawoślazu, 100 g.kwiatów rumianku zmieszać ze sobą. 3 łyżki zalać 3 szklankami wody i zagotować. Odstawić na 15 minut, przecedzić i popijać w ciągu dnia.

Dla kogo?

Herbatka działa odtruwająco, przeciwzapalnie, łagodząco, a przede wszystkim wzmacniająco na strukturę włosa.


WINKO NAGIETKOWE

5 łyżek kwiatów nagietka wsypać do słoika i zalać butelką czerwonego, wytrawnego wina. Odstawić na 10 dni i codziennie wstrząsać, po 10 dniach przecedzić i zagotować. Dodać 3-5 łyżek miodu, gotować kilka minut i przelać do butelek.

Dla kogo?

Profilaktycznie, wzmacniająco i uodporniająco 2-3 razy dziennie po łyżeczce w kieliszku ciepłej wody lub po prostu po kieliszku:)




Ziołomani i inni! Nic prostszego jak wybrać się do zielarskiego, który jest w każdym mieście, kupić saszetki za grosze i pobawić się w domowego lekarza-wzmacniacza:), a przy okazji mieć mnóstwo frajdy z "powstawania czegoś z niczego".  N rynku jak dotąd jednym z najlepszych producentów suszonych ziół, mieszanek i herbat ziołowych jest firma KAWON, FLOS I HERBAPOL, więc takowych też szukajcie!












czwartek, 15 grudnia 2011

ZESPÓŁ PRZEWLEKŁEGO ZMĘCZENIA


Co to jest?


Zespół przewlekłego męczenia trudno jest zdiagnozować ponieważ, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym, każdy z nas czuje się zmęczony, rozdrażniony i obolały. Często jest to spowodowane krótszym dniem, brakiem słońca i chłodem na zewnątrz. Zespołem Przewlekłego Zmęczenia nazywa się, natomiast nieustające, osłabiające poczucie wyczerpania fizycznego i psychicznego, przy którym ruszenie się z fotela to niebywały wysiłek. Porównać go można do długotrwałego wysiłku sportowego czy choćby wspinaczki górskiej. Przyczyny takiego stanu nie są do końca znane, jednak chorobę tą można diagnozować. W Stanach Zjednoczonych lekarze rokrocznie diagnozują ją u ok. 6 mln. ludzi. Trudno znaleźć skuteczny lek, natomiast obserwacje i badania pokazują, że przyjmowanie niektórych ziół poprawia stan chorego. Oto przykłady niektórych ziół:


Żeń-szeń syberyjski Eleutherococcus senticosus- roślina tonizująca układ nerwowy, pobudza wytwarzanie adrenaliny oraz zwiększa odporność na stres. W wielu badaniach przeprowadzonych w Niemczech, żeń-szeń syberyjski wykazał skuteczne działanie, przyjmując  10 mg. wyciągu w przeciągu miesiąca podniosło poziom komórek układu odpornościowego, których najczęściej brakuje u osób cierpiących na ZPZ. W sklepach zielarskich najlepiej poszukać jest nalewki lub rośliny w formie tabletek.


Jeżówka  augustifolia, E. purpurea, E. pallida- roślina, która poprawia funkcjonowanie układu odpornościowego dzięki zawartości substancji czynnych m.in. kwercytyny, która poprawia witalność organizmu i wykazuje analogiczne działanie do witaminy C.


Traganek błoniasty Astralagus membranaceus- środek tonizujący, popularny w tradycyjnej medycynie chińskiej, wykazuje działanie przeciwbakteryjne i przeciwirusowe, ale przede wszystkim wzmacniające. Można go przyjmować przez dłuższy czas, dlatego jest idealnym środkiem do leczenia w zespole przewlekłego zmęczenia.


Lukrecja gładka Glycyrrhiza glabra- substancja zawarta w korzeniu lukrecji opóźnia usuwanie z organizmu kortyzolu, czyli hormonu nadnerczy, którego poziom u osób ZPZ jest bardzo niski. Substancja odpowiedzialna za taki stan rzeczy to glicyryzyna. Oznacza to, że przyjmowanie preparatów z wyeliminowaną glicyryzyną (istnieją takie na rynku tzw. DGL) nie przyniesie żadnych efektów. Przy lukrecji gładkiej należy wspomnieć o działaniach niepożądanych: lukrecji nie należy stosować przy:
-nadciśnieniu tętniczym
-cukrzycy
-choroby tarczycy, nerek, serca oraz watrowb
-podczas ciąży i przyjmowania leków moczopędnych




Dziurawiec zwyczajny
  Hypericum perforatum- roślina odznaczająca się znacznym działaniem uspokajającym, przeciwdepresyjnym, wzmacniającym i uodporniającym na stres. Wyciągi alkoholowe z dziurawca wspomagają procesy uczenia się i zapamiętywania, a także przywracają chęć do życia.






Kilka przepisów na samopomoc:)


Mieszanka wzmacniająca


50g ziela dziurawca, 50 g ziela serdecznika, 50 g ziela melisy, 50 g ziela nawłoci, 50g kwiatów rumianku wymieszać. Łyżkę mieszanki zalać szklanką wrzącej wody, odstawić do zaparzenia i przecedzić. Pić 2-3 szklanki dziennie.


Nalewka z ziela dziurawca


Kilka garści świeżego ziela dziurawca, skórka pomarańczy i litr czystej wódki. Ziele i skórkę zalać w słoiku czystą wódką. Słoik zamknąć i pozostawić na 3 tyg.na słońcu lub w cieple od czasu do czasu wstrząsając. Zlać do butelki i odstawić w chłodne miejsce. Pić po ok. 3o kropli rozcieńczonych w wodzie przed posiłkiem.



Ekstrakt lukrecjowy  

4 łyżki korzenia zalać 100 ml wody; gotować (nie uzupełniać wyparowanej ilości wody !) 10 minut; wywar przecedzić przez sito i odstawić w osobnym garnczku, natomiast pozostałą nam masę korzeni ponownie zalać 50 ml wody i znów gotować, ale 5 minut, po czym wywar przelać przez sito; masę korzceni odrzucić zaś otrzymany wtórny (drugi) wywar połączyć z wywarem pierwotnym (pierwszym). Oba gotować z dodatkiem 2 łyżek miodu i 1 łyżki gliceryny przez 5 minut. Tak przyrządzony lek zażywać 3-4 razy dz. po 1-2 łyżeczki.

Wino wzmacniające św. Hildegardy

Garść drobno pokrojonej natki pietruszki i 4 łyżki owoców głogu wsypać do garnka, można dodać laseczkę cynamonów i kilka goździków. Wszystko zalać butelką białego, wytrawnego wina. Zagotować i trzymać na małym ogniu 20 min. Następnie dodać 2-4 łyżki soku z cytryny i pół litra dobrego miodu. Gotować ok 5 min., przecedzić. Gorące wino przelać do butelek i popijać codziennie 2-3 razy, można też dodawać do herbatki:)








wtorek, 6 grudnia 2011

Ból i stany zapalne układu ruchu

Dziś porozmawiamy o ŻYWOKOŚCIE LEKARSKIM Symphytum officinale
Jest to roślina lecznicza mająca szerokie zastosowanie przy wszelkich uszkodzeniach układu ruchu. Żywokost lekarski można spotkać na podmokłych terenach, przy rzekach i strumieniach. Poznać można go łatwo po różowych i fioletowych kwiatach, które przypominają dzwoneczki. Surowcem leczniczym jest jednak gruby, 30 cm. korzeń oraz rzadziej liście. Stosowano go od dawna w leczeniach układu kostnego i stąd pochodzi jego nazwa, żywokost, czyli roślina, która "żywi kość". Żywokost polecany jest jedynie do użytku zewnętrznego z powodu zawartości alkaloidów pirolizydowych, czyli związków negatywnie działających na wątrobę. Na końcu postu zdjęcie ułatwiające rozpoznanie rośliny.

Zastosowanie:
-schorzenia kręgosłupa
-bóle stawu biodrowego
-dyskopatia ( to choroba przewlekła choroba polegająca na patologicznych zmianach krążków międzykręgowych)
-rwa kulszowa
- zwichnięcia i złamania kończyn
- reumatyzm (znakomity środek na złagodzenie objawów reumatycznych)
-dna moczanowa (również polecany na złagodzenie przebiegu choroby)
-"łokieć tenisisty"

Kilka przepisów do samodzielnego wykonania :


Olej żywokostowy


50 g korzeni żywokostu wsypać do garnka, zalać 3 szklankami oleju lnianego i ogrzewać na małym ogniu około godziny. Zdjąć z ognia i pozostawić na noc do naciągnięcia. Rano ponownie podgrzać, przecedzić i przelać do butelki. Jeżeli nie jest nam spieszno naciągnięty olej może stać 2 tygodnie od czasu do czasu wstrząsając, a potem znów przecedzić. Olej najskuteczniej działa jako okład, więc po nasmarowaniu owinąć bolące miejsce gazą i, a potem wełnianym szalem. Zdjąć po godzinie lub nawet kilku godzinach. Zabieg powtarzać.


Treść postu dotyczy układu ruchu lecz wspominając o oleju żywokostowym nie można pominąć też szerszego spektrum działania:
- oparzenia i gojenie się wszelkich ran (nawet tych po trądziku) i podrażnień skórnych
-łagodzi objawy trądziku, atopowego zapalenia skóry i łuszczycy
-działa nawilżająco i łagodząco na cerę, spłyca zmarszczki
-wzmacnia włosy


Maść żywokostowa


4-6 oczyszczonych i pociętych na kawałki świeżych korzeni wsypać do garnka. Dodać 0,5 kg smalcu. Podgrzewać wszystko na małym ogniu przez ok 20 min.. Odstawić na noc do naciągnięcia. Następnego dnia znów podgrzać, przecedzić przez lnianą ściereczkę i przechowywać w lodówce.


Maść oprócz działania na układ ruchowy polecana jest do leczenia oparzeń i niegojących się ran.


Na koniec dzisiejszego postu:  sporządzając domowy wywar, maść lub olej można być pewnym, że surowiec jest właściwie i czystko spreparowany, a przygotowanie nie wymaga wielkiego trudu, nie zabiera dużo czasu... Jeżeli nie jesteś pewien właściwego zbioru- udaj się do sklepu zielarskiego lub poszukaj miejscowego szamana:)







wtorek, 29 listopada 2011

Czas sezonowych przeziębień

Witam!

Jako, że powoli atakuje nas ,dla niektórych, najmniej przyjemna pora roku, a co za tym idzie okres przeziębień i groźnych wirusów postanowiłam rozpocząć od postu dotyczącego zapalenia zatok. Może wyglądać to nieco książkowo, ale zależy mi na tym, aby przekaz był klarowny. Pozostałe posty dotyczące powszechnych dolegliwości będą miały podobną postać...

ZAPALENIE ZATOK

Objawy: ból głowy przy pochylaniu się, żółtawozielony katar, nieprzyjemny zapach z ust i brak apetytu.
Leczenie: Wydzielinę z nosa trzeba przede wszystkim rozrzedzić, więc pijemy dużą ilość gorących płynów np.herbata lub rosół.
1.Inhalacje: do naczynia z gorącą wodą (najlepiej płaski garnuszek) dodajemy ziół o działaniu antyseptycznym (przeciwbakteryjnym) i przeciwobrzękowym: tymianek, eukaliptus, imbir lub mięte.
2.Okłady: na czoło przykładamy ręcznik lub ściereczkę kuchenną z bardzo rozgrzaną solą gruboziarnistą. Zabieg pomaga rozrzedzić katar zalegający w zatokach; można go powtarzać kilka razy podgrzewając suchą sól na patelni.
3. Środki ziołowe:

Czosnek Alium sativum- naturalny antybiotyk-zawiera w swoim składzie prowitaminę A, PP i C oraz alcin, czyli substancję działającą przeciwbakteryjnie, przeciwwirusowo i przeciwgrzybicznie. Czosnek gotowany traci swoje waściwośi, więc najlepije spożywać go na surowo lub w niedużej temperaturze.

Jeżówka Echinacea augustifolia- działanie przeciwbakteryjne. Zalecam częste stosowanie jeżówki przy ostrym zapaleniu, pomaga też zwalczać prawdopodobnie przyczynę tego stanu, a więc np.alergię lub przeziębienie.


Traganek błoniasty Astragalus membranaceus- wspomaga działanie układu odpornościowego (immunologicznego), dlatego zalecany jest przy częstych nawrotach zapalenia zatok.

Grzyb shiitake Lentinus edodes-wspomaga działanie układu odpornościowego.

Mahonia pospolita Mahonia aquifolium- gatunek jeszcze mało znany-działanie antybakteryjne, ściągające i przeciwzapalne.

Brodaczka włosowata Usnea barbata - działanie zwalczające bakterie paciorkowca, czyli częstą przyczynę zapalenia zatok. Nalewka z opisanego porostu jest dogodną formą leczenia.

Mięta pieprzowa Mentha piperita- działanie przeciwbakteryjne i udrażniające dzięki olejkowi- "mentol". Zalecane olejki eteryczne, napary i herbata z mięty według potrzeb.

Chrzan pospolity Armoracia rusticana- natychmiastowa ulga w obrębie zatok dzięki olejkowi lotnemu i fintocydom, które drażnią błony śluzowe m.in.nosa powodując szybsze wydzielanie zalegającej wydzieliny.

Pozostałe 3 rośliny zielne mają działanie przeciwbólowe, które może wspomóc przy leczeniu zatok i przeciwdziałać bólowi przez nie wywołanemu:

Wiązówka błotna Filipendula ulimaria i kora wierzby - zawierają salicylinę, która w organizmie ulega przemianom chemicznym działając przeciw- zapalnie, -bólowo, -goarączkowo i antyseptycznie.

Imbir lekarski Zingiber officinale- naturalny środek łagodzący bóle głowy. Polecana herbata z imbirem( dodatkowo rozgrzewa) lub smarowanie skroni imbirem zmieszanym z niewielką ilością oleju.

Jako dopełnienie do podanych środków ziołowych- wszystkie podane tu środki należy dobrać do własnych potrzeb. Sklepy zielarskie, ze zdrową żywnością lub apteki oferują  szeroką gamę środków. Zalecam jednak wycieczkę do sklepu zielarskiego z uwagi na ukierunkowaną działalność. Olejki eteryczne, kapsułki, herbaty...  Nie chorujcie!!!